Książę Carl Philip wygrał wyścig w Falkenberg!!!

17 lipca książę o godzinie 13 zmierzył się po dziewięciu latach w wyścigu Porsche Carrera Cup Scandinavia w Falkenberg. Rano udzielił małego wywiadu dot. wyścigów.

https://www.carreracup.se/app/uploads/2020/07/bernadotte_pccs20_00_08-scaled.jpg
W sobotę na Falkenbergs Motorbana odbyła się premiera Porsche Carrera Cup z klasycznym wyścigiem na zachodnim wybrzeżu. Dla księcia Carla Philipa tor wyścigowy w Falkenberg ożywia szczególne wspomnienia.

- Fajnie jest wrócić. Wysiadanie i jazda samochodem będzie ekscytująca i przyjemna. Celuję jak najwyżej, powiedział książę dla Viaplay przed zawodami. Jednak nie odważył się uwierzyć, że to wystarczy do zwycięstwa w Pucharze Mistrzów. - Na polu startowym jest wielu, którzy od lat jeżdżą w Carrera Cup i mają znacznie większe doświadczenie w prowadzeniu samochodu niż ja.

- Mam wrażenie, że koło się zamyka, bo to właśnie w Porsche Carrera Cup na poważnie rozpocząłem karierę wyścigową - mówi.


Oprócz księcia na starcie w Falkenberg jedzie kilku innych ciekawych kierowców. Między innymi Lukas Sundahl przez ostatnie dwa lata wygrał Skandynawski Puchar Porsche Carrera, a teraz stawia na historyczną trójkę. Ponadto dwóch znanych kierowców gościnnych, szwedzki mistrz świata w WTCC Thed Björk i norweski rajdowiec Andreas Mikkelsen.
Ostatni raz książę Carl Philip startował w Skandynawii w Porsche Carrera Cup w 2011 roku. Debiut w klasie odbył się na Ring Knutstorp cztery lata wcześniej.
- To było kilka lat temu. Byłem wyczekiwany, trochę zdenerwowany, ale pomyślałem, że to będzie świetna zabawa. Mówi, że po raz pierwszy siedział w prawdziwym samochodzie wyścigowym w kontekście zawodów.


Pomimo pewnego doświadczenia w wyścigach książę Carl Philip spisał się bardzo dobrze w trudnych zawodach. Zdobył punkty już w swoim trzecim wyścigu.
– Podkreślenie konkretnego osiągnięcia jest trudne, ale być może piąte miejsce w Mantorp Park 2011 to pierwsze miejsce.
W 2010 roku odniósł spore sukcesy w Porsche GT3 Endurance Scandinavia, pucharze wyścigów długodystansowych, który rozstrzygnął się nieco w cieniu PCCS i Porsche GT3 Cup Challenge. Książę Carl Philip wygrał jeden z trzech wyścigów, w pozostałych stanął na podium i wygrał w klasyfikacji generalnej!
- Wprawdzie znacznie mniej było nas, tych którzy jeździli w pucharze długodystansowym, w którym wyścig rozstrzygał się na ponad 60 minut, ale była to forma rywalizacji, którą uważałem za ekscytującą. Utrzymywanie wysokiej, stałej prędkości przez tak długi czas odpowiadało mi. I też poszło dobrze.


Jeśli księciu trudno jest wskazać indywidualne osiągnięcie Porsche z lat 2008-2011, nie ma wątpliwości, które jego zdaniem było największym przeżyciem.
- To wtedy Porsche zorganizowało Porsche Carrera World Cup z ponad setką samochodów pucharowych na północnej pętli Nürburgring w Niemczech. To było niesamowite, dziwne i niesamowicie fajne uczucie - potwierdza Carl
- Nie, mogło być lepiej (śmiech).
Przed startem mocno padało, więc kiedy samochody zostały wypuszczone, widoczność była minimalna dla nich nieco na polu.
- Na początku widziałem zero i nic. A wszystko przez zaparowane szyby - mówi i mierzy obszar wielkości pudełka zapałek kciukiem i palcem wskazującym prawej ręki.
- Prowadziłem to.

Wyścig na zachodnim wybrzeżu przywołuje wspomnienia
Od 2011 roku książę Carl Philip startował zarówno w szwedzkim GT (2012, 2017-2018), jak i STCC (2014-2016). Oczywiście ma wiele zabawnych wspomnień z tamtych lat, ale wszyscy szwedzcy fani wyścigów pamiętają głównie wyścig West Coast Race 2015.
- Dołączam z jakiegoś dziwnego powodu - mówi i dobrze się uśmiecha.
To wtedy książę Carl Philip musiał stanąć na szczycie podium w STCC po pełnym wrażeń wyścigu i dramatycznym zakończeniu, w którym Fredrik Larsson, który zajął pierwsze miejsce na mecie, został ukarany.
- Larsson objechał mnie 2-3 okrążenia przed metą. Potem byłem trochę zły, ale pomyślałem, że to smutne, że nie pozwolono mi przekroczyć linii mety jako numer jeden. Ale ja byłem drugi i było fantastycznie. Ale potem Larsson, jak powiedziałem, dostał karę za kolizję we wcześniejszej części wyścigu, więc kiedy zatrzymałem samochód i otworzyłem drzwi, chłopaki z zespołu krzyknęli "wygrałeś, wygrałeś!" Było to niesamowicie dziwne przeżycie pełne radości i euforii.





Minęło dziewięć lat, odkąd książę ostatni raz prowadził cały sezon w Porsche Carrera Cup Scandinavia. Co, według Księcia, jest podobne w porównaniu z wtedy?
- Myślę, że jest wiele podobieństw. Skandynawia Porsche Carrera Cup to nadal klasa jednostek o uczucie silnej spójności . Samochód jest nowy i zupełnie inny niż Porsche 911 GT3 Cup (997), którym jeździłem w 2011 roku. Nowe 991 jest łatwiejsze w prowadzeniu, jest lepsze i stabilniejsze. Ale to wciąż Porsche z dużą presją i wszystko jest też z tyłu.


W 2019 roku książę skończył 40 lat, co oznacza, że ​​oprócz klasy głównej będzie rywalizował także w Masters Cup, czyli mistrzostwach kierowców, którzy ukończyli 40 lat.
Jak książę ocenia swoje szanse w Pucharze Mistrzów? Czy celem jest zwycięstwo?
- Myślę, że to świetna zabawa i bardzo dobre do ścigania się na różne sposoby, że Porsche otworzyło Masters Cup i Porsche Approved Cup, puchar pierwszej generacji 991. Ale na polu startowym jest wielu, którzy prowadzili Carrera Cup przez wiele lat i którzy mają znacząco większe doświadczenie z samochodem niż ja.
- Cóż, jeśli chodzi o wiek, bo jestem najmłodszy w tej kategorii, ale wiem, że są tacy, nie tylko w moim zespole Mtech Competition (Magnus Öhman i Thomas Karlsson ), którzy są silni. Jest dobra konkurencja.
• Czy po sezonie powrotu 2020 pojawi się więcej ludzi? Czy jeszcze długo zobaczymy księcia jako regularnego kierowcę w Skandynawii Porsche Carrera Cup?
- Zobaczymy, mam taką nadzieję. Jest dużo do zrobienia, ale oczywiście byłaby to świetna zabawa.


Teraz będzie to powrót po zeszłorocznej przerwie w wyścigach. Plan w tym roku zakłada, że ​​poprowadzi całą serię, na którą w tym roku składa się sześć weekendów konkursowych.

- W zeszłym roku chciałem mieć więcej czasu z rodziną i chłopcami. W tym roku znów działam, jak mówi w komunikacie prasowym i kontynuuje:

- To była fantastyczna zabawa, gdy otrzymałem pytanie, o jazdę Porsche w wyścigu. Trudno odmówić.
Zeszłoroczny udział w konkursie - i udział w oficjalnym teście wiosny - był ważny dla decyzji księcia Carla Philipsa o przeprowadzeniu całych mistrzostw w 2020 roku.
- Tak, absolutnie. Zależało mi na poczuciu, że wszystko działa i mam szybkość. Minęło kilka lat, odkąd jeździłem Porsche, ale skok dał mi więcej smaku.


Wyścigi o Puchar Porsche Carrera 2020 odbywają się jeszcze :

29 lipca: Skellefteå, 
14-15 sierpnia: Gelleråsen,
11-12 września: Rudskogen (trzy wyścigi),
2-3 października: Mantorp Park (trzy wyścigi),
9-10 października: ring Knutstorp
https://scontent-hel2-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/115733334_1003931966708669_6371784490320125223_o.jpg?_nc_cat=102&_nc_sid=8024bb&_nc_ohc=xc6QkkpcuRUAX8jwayh&_nc_ht=scontent-hel2-1.xx&oh=aa4839e3700551ae0050191917b5e865&oe=5F36C1EC
18 lipca także był obecny na wydarzeniu, tym razem wygrał wyścig.

W Porsche Carrera Cup Carl Philip zajął 9. miejsce w wyścigu. Sprawa inaczej wyglądała w mistrzostwach, Masters Cup dla kierowców powyżej 40 lat, książę odniósł zasłużone zwycięstwo.
To nie pierwszy raz, kiedy książę odniósł zwycięstwo na torze wyścigowym w Falkenberg ( pierwsze nastąpiło w STCC 2015 roku).
Piątkowa sesja testowa była rozczarowaniem, kwalifikacje lepsze, a dzisiejsze zwycięstwo i trzecie miejsce zakończyło udany weekend premierowy. W pierwszym biegu jechałem bardziej mózgiem niż sercem i czułem, że nie muszę się przykładać. I było miło. W drugim stało się trochę bardziej uciążliwe przy niewielkim kontakcie. Czasami to ekscytujące, mówi książę i uśmiecha się.


https://www.carreracup.se/nyheter/prins-carl-philip-redo-for-comeback-i-porsche-carrera-cup-scandinavia/

Komentarze

Prześlij komentarz