Górska wyprawa w Austrii + kolacja dyplomatyczna

8 kwietnia rodzina królewska powróciła do obowiązków po świętach - na zamku odbyło się spotkanie dyplomatyczne dla ambasadorów innych państw bazujących w Szwecji. Natomiast księcia Carla Philipa i Sofie zobaczymy już jutro w Belgii.

 Ostatnio w sieci pojawiła się informacja, że królowa udała się w samotna podróż. Została zauważona na lotnisku między Danią a Szwecją. 

Wczoraj (9.04.2024) natomiast pojawiło się zdjęcie królowej z rzeźbiarzem na szlaku górskim w Austrii. Królowej towarzyszył król.

 Rzeźbiarz z Norderstedt Thomas Behrendt nie dowierzał kogo jego oczy widziały, kiedy pracował nad kamieniami na alpejskim pastwisku w Austrii, kiedy przybyli królowa i król.

Rzeźbiarz niczego niepodejrzewający pracuje na górskich pastwiskach w Austrii

 Królowa Szwecji Sylwia nagle wpada do warsztatu

 A następnego dnia znowu wróciła

 Artysta, rzeźbiarz i wykładowca z Norderstedt Thomas Behrendt (68 l.) uwielbia rzeźby w kamieniu. „Steinekloppen”, jak go pieszczotliwie nazywa, jest jego pasją od 47 lat. Od ponad 30 lat prowadzi kursy w ośrodkach edukacji dorosłych w Norderstedt i Hamburgu dla każdego, kto chce robić to samo. I najwyraźniej świetnie potrafi oddać fascynację rzeźbą. Tak dobre, że przyciąga nawet królowe i królów.


 W pracowni rzeźbiarskiej w Austrii we wsi Obergurgl (gmina Sölden) miał właśnie zająć się uczestniczką i jej kamieniem w ramach warsztatów, gdy nagle przed nim stanęła szwedzka królowa: „Była bardzo miła i przyjacielska i zapytała, co my tam robimy. Wyjaśniłem jej to i pokazałem różne rodzaje skał. Potem chodziłem z nią od jednego uczestnika do drugiego.” W pewnym momencie dotarło do niego, że prawdopodobnie była to nieco bardziej znana, miła, starsza pani.

Zatem rzeźbiarz z Norderstedt i królowa Szwecji umówili się na spotkanie następnego dnia. Tak naprawdę para królewska wróciła na szczyty Steinmann punktualnie o godzinie dwunastej. Jedynym problemem było to, że Thomas Behrendt nie ukończył jeszcze kamieni. Zatem Silvia i Carl Gustaf najpierw poszli na lunch do Zirben Alm. „W tym czasie ponownie przeszlifowałem kamienie. Chyba nigdy w całej mojej karierze nie byłem tak szybki.”

Królowa Sylwia była bardzo zadowolona z kamieni i kilkakrotnie im dziękowała. Ona chciała zapłacić, ale jej to dałem jako prezent. Niestety nie zrobiłem żadnych zdjęć kamieni. Przynajmniej jest jeden z Silvią i mną. Jej ochroniarz natomiast zrobił nam zdjęcie.  Siedzieliśmy tam obok siebie na ławce. Ja boso i w krótkich spodenkach. Niemal kusiło mnie, żeby objąć ją ramieniem. Postanowiłem jednak tego nie robić.”


 Behrendt opisuje królową jako kochającą, otwartą, nieskomplikowaną i serdeczną. Król Karol XVI Gustaf natomiast pozostawał w tle. Według oceny Behrendta obaj prawdopodobnie przebywali w Austrii na krótkich wakacjach. Żegnając się, Behrendt dał Silvii swoją wizytówkę. Jeśli w przyszłości będzie jeszcze kilka próśb o kamienie: „Jeszcze się nie skontaktowała”. Ale rzeźbiarz będzie nadal czekał na telefon.

Komentarze